Co znajdziesz w naszym przewodniku?
- Jak zaplanować pierwszy dzień z łagodnym wejściem w górski klimat - Dolina Strążyska rano to praktycznie prywatny szlak, a Krupówki przed dziesiątą są jeszcze puste, więc możesz spokojnie kupić prawdziwy oscypek z plombą.
- Drugi dzień z większym wyzwaniem - Nosal (1206 m n.p.m.) to mniej więcej dwugodzinne podejście, ale przy dobrej pogodzie widoki wynagrodzą Ci wysiłek. Po południu Antalówka oferuje panoramę, jak z Gubałówki, tylko bez kolejek i tłumów.
- Trzeci dzień w Dolinie Kościeliskiej - 13 km do schroniska na Hali Ornak to spokojny marsz wśród tatrzańskiej przyrody, idealny na zakończenie weekendu.
Dzień pierwszy, a więc oswajanie z Zakopanem
Zacznij spokojnie. Po przyjeździe i zakwaterowaniu się w apartamencie Epic Stay, daj sobie czas na aklimatyzację. Jeśli zatrzymałeś się przy ulicy Makuszyńskiego, masz idealną bazę wypadową - do centrum jest stąd raptem 5 minut spacerem, a wieczorem panuje tu błoga cisza.
Rano wyrusz do Doliny Strążyskiej. To idealne miejsce na pierwszy kontakt z Tatrami. Szlak do schroniska zajmuje około 45-60 minut normalnym tempem. W schronisku koniecznie spróbuj kwaśnicy - jest naprawdę dobra. Teraz remontują tam mostki (rok 2025), więc z wózkiem może być problem, ale dla pieszych to żaden kłopot.
Po powrocie z Doliny Strążyskiej, czas na spacer po Krupówkach. Jeśli pójdziesz wcześnie, przed południem, unikniesz największego tłoku. Przy zakupach oscypka szukaj tylko tego z plombą i numerem, to gwarancja, że jest z owczego mleka. Reszta to niestety często zwykły ser krowi.
Popołudnie możesz spędzić odkrywając boczne uliczki Zakopanego. Kościeliska czy sama Strążyska to miejsca, gdzie zobaczysz prawdziwe Zakopane - warsztaty kowalskie, pracownie rzeźbiarskie, tradycyjną architekturę bez turystycznej otoczki.
Dzień drugi to czas na pierwsze górskie wyzwanie
Drugi dzień zacznij wcześnie, najlepiej około siódmej rano. To magiczna pora w Zakopanem, gdzie miasto dopiero się budzi, a Ty masz szlaki niemal dla siebie. Cel na dziś to Nosal, całkiem pokaźna górka nad Kuźnicami o wysokości 1206 metrów.
Do Kuźnic możesz dojść pieszo lub dojechać busem spod dworca PKS. Bilet kosztuje 5-7 złotych, płacisz u kierowcy, zazwyczaj tylko gotówką. Z Kuźnic na Nosal wchodzi się jakieś półtorej godziny, maksymalnie dwie godziny. Szlak nie jest trudny, jednak przy schodzeniu jest miejsce, gdzie trzeba zejść po skałach i jak jest mokro, to może być ślisko, więc trzeba uważać. Alternatywnie możesz wejść od strony Bystrego (przystanek Murowanica), tam jest bardziej stromo, jednak równocześnie zdecydowanie mniej tłoku.
Widoki z Nosala są naprawdę zachwycające - zobaczysz całą panoramę Tatr, a w pogodny dzień także Zakopane rozłożone w dolinie. To idealne miejsce na górskie selfie bez tłumów w tle.
Po zejściu z Nosala, popołudnie spędź na Antalówce. To punkt widokowy położony zaledwie 15 minut od centrum, który zna może 10% turystów. Panorama Tatr jest tu niemal taka sama jak z Gubałówki, ale bez kolejek. Idąc w górę miasta w kierunku widocznego z daleka przekaźnika, trafisz na ulice, prowadzące na Antalówkę.
Wieczorem, wracając do apartamentu, możesz przygotować coś w aneksie kuchennym. Zlokalizowane w Zakopanem apartamenty Kukułka i Zięba w Epic Stay są wyposażone między innymi w zmywarkę, mikrofalówkę i ekspres do kawy. To często lepsze rozwiązanie niż restauracja. Bez pośpiechu, w swojej przestrzeni, z klimatyzacją latem i ogrzewaniem zimą.
Dzień trzeci to wycieczka do Doliny Kościelskiej
Ostatni dzień warto poświęcić na dłuższą wycieczkę do Doliny Kościeliskiej. To około 13 kilometrów do schroniska na Hali Ornak, co zajmuje 3-4 godziny spokojnym tempem. Bus z napisem "Kiry" zawiezie cię do wejścia do doliny. Odjeżdża spod dworca PKS lub Galerii Miejskiej.
Dolina Kościeliska to jedna z najpiękniejszych tatrzańskich dolin, oferująca łatwy, choć długi spacer po asfaltowej drodze. Po drodze miniesz malownicze polany, potoki i wapienne skały. W schronisku na Hali Ornak zjedz coś ciepłego przed powrotem. Po wymagającej wędrówce, góralskie jedzenie smakuje tu wyjątkowo.
Jeśli masz jeszcze siłę, możesz odbić na jeden z bocznych szlaków - na przykład do Jaskini Mroźnej czy na Przysłop Kominiarski. Pamiętaj jednak o czasie - ostatnie busy odjeżdżają około 18-19, zależnie od okresu i sezonu.
Praktyczne wskazówki na trzy dni
w Zakopanem od gospodarzy Epic Stay
Bilety wstępu
Bilet do Tatrzańskiego Parku Narodowego kosztuje 10 złotych (normalny) lub 5 złotych (ulgowy). Kup go online na tpn.gov.pl, żeby uniknąć kolejek w sezonie. Parking przy dolinach to 20-50 złotych za dzień, jednak zawsze możesz zostawić auto przy ulicy w okolicy ronda Jana Pawła II w Kuźnicach i zaoszczędzić. Możesz też zostawić auto przy Epic Stay i dotrzeć w góry innym środkiem transportu.
Kiedy przyjechać?
Najlepszy czas na wizytę w Zakopanem to naszym zdaniem maj-czerwiec lub wrzesień. Wówczas jest ciepło, ale bez wakacyjnych tłumów. Zima to też fajny okres. W styczniu po dziesiątym śnieg zwykle jest, a tłumy po Nowym Roku zazwyczaj już wyjechały.
Płatności
Gotówka jest obowiązkowa - busy, większość górskich schronisk i stoiska z oscypkami nie przyjmują kart. Zawsze sprawdzaj prognozę pogody przed wyjściem w góry - jak się psuje, zawracaj. W górach nie ma żartów.
Spędź weekend w Zakopanem razem z Epic Stay!
Apartamenty Epic Stay przy ulicy Makuszyńskiego 3a to idealne miejsce na trzydniowy wypad do Zakopanego. Kukułka i Zięba oferują wszystko, czego potrzebujesz po dniu w górach. Znajdziesz tu wygodne łóżko podwójne, sofę dla dodatkowych gości, klimatyzację na upalne dni i w pełni wyposażony aneks kuchenny.
Lokalizacja to prawdziwy atut - zaledwie 5 minut spacerem do Krupówek oznacza, że jesteś blisko wszystkiego, ale jednocześnie w spokojnej okolicy, gdzie możesz wypocząć. Parking na miejscu za 15 złotych dziennie rozwiązuje problem z parkowaniem w centrum. Zwierzęta są mile widziane po uzgodnieniu z recepcją, za niewielką dopłatą.
Po trzech dniach odkrywania Zakopanego docenisz komfort własnej przestrzeni - balkonu z widokiem, gdzie możesz wypić poranną kawę planując dzień, czy klimatyzowanego salonu, w którym odpoczniesz po górskich wędrówkach.